Polskie morze. Zimne ale piękne. Plaże piaszczyste a ten piasek cudny, biały, miałki. Piękniejszy niż na nie jednej plaży szczycącej się mianem najpiękniejszej na świecie. Myślę, że gdyby temperatura sprzyjała wiele polskich plaż znalazłoby się w światowych przewodnikach a turyści zjeżdżaliby się do nas z drugiego końca świata.

A może to i dobrze. Bo teraz można pojechać nad to nasze morze i mieć całą plażę dla siebie. Tyle tego piasku do zabawy, że można czuć się jak na pustyni… Zwłaszcza jak się ma 9 miesięcy…

Niesamowite jak Mikołaj nie zważając na nas zmierzał w stronę morza. Uszedł kawałek, coś go zainteresowało, zatrzymał się, pobawił, poszedł dalej, znów coś zwróciło jego uwagę i znów przystanął by za chwilę znów ruszyć w stronę wody. Mała kropeczka w morzu piasku… Czuł się tak swobodnie, tak bezpiecznie i tak dobrze. Zimna woda nie robiła na nim najmniejszego wrażenia, nóżki pluskały mimo, że w mgnieniu oka zmieniły kolor na siny… buźka uśmiechała mu się jak tylko morze pojawiło się na horyzoncie. Coś w tej wodzie jest co przyciąga i fascynuje.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPierwsza Dyszka
Następny artykułPierwsze razy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here