Syn budowniczy, jak sam siebie nazywa, zamarzył o domku. Żeby mieć go w domu. Hmmm… no dobra… W internetach mnóstwo łóżek domków, a że nasze dzieci śpią na materacach na podłodze (z angielska zwane floor bed) pomyślałam, że to będzie dobre pomysł. Taki domek nie zagraci pokoju, materace zostaną nisko i ten wymarzony domek będzie.

No i zamówiłam. Dwa. Przyszedł jeden. Z dech nieoszlifowanych, z wystającymi drzazgami… Zareklamowałam. Obiecali przysłać dwa w świetnym stanie. Przyszedł jeden…. Wyobrażacie sobie dwójkę dzieci czekających na wymarzone domki? Wyobrażacie sobie minę tych dzieci kiedy przyjeżdza JEDEN domek?! I tak dwa razy?!

Ale do brzegu… Musiałam działać szybko i wymyślić coś błyskawicznego do zrobienia. Musiałam połatać złamane serduszka. No i wpadłam na genialny w swej prostocie pomysł. Potrzebna była tylko taśma malarska. A że, jak mówiłam, syn budowniczy, to takie rzeczy zawsze mam na stanie. 🙂

Do wykonania domków przygotuj:
– taśmę malarską.

I to tyle. Nawet nożyczek nie musisz mieć. Szybciej i łatwiej urwiesz taśmę palcami 🙂 Powinnaś mieć jeszcze kawałek niezagospodarowanej ściany. Jeśli, tak jak my, jesteś z tych minimalistycznych rodzin, to nie będziesz mieć problemu ze znalezieniem pustej białej ściany 🙂 Ale, jeśli masz na każdej ścianie meble, nie przejmuj się. Domek możesz wylepić na ścianie przy łóżku, tam pewnie jest w miarę pusto. Możesz też wykleić domek na drzwiczkach szafek lub szuflad, uzyskując bardzo fajny efekt.

A o meble nie musisz się martwić. O ścianę zresztą też nie. Taśma malarska nie pozostawia śladów po odklejeniu. Nawet po długim czasie. Sprawdzałam po dwóch latach w bardzo nasłonecznionym pokoju. 🙂 Pamiętajcie tylko, żeby odrywać taśmę trzymając ją blisko ściany. Nie odrywajcie jej prostopadle. Na zdjęciu chyba widać o co mi chodzi. 🙂

Jak już mamy wszystko przygotowane: taśmę i wyznaczone miejsce, to zastanówmy się czy chcemy wykleić domek, drapacze chmur, a może zamek. Możemy też nie zastanawiać się za długo i pójść na żywioł. Tak było u nas. Wiedziałam tylko, że nie zrobię jednego domku, bo miałam za duży kawałek ściany do wyklejenia i dwójkę dzieci.


Dzieło zaczęłam od obrysu ścian. I tak kolejno doklejałam następne taśmy by domy różniły się szerokością i zajęły wyznaczony obszar. Dokleiłam zróżnicowane dachy. Zrobiłam dachówkę. I na koniec wstawiłam okna. Nie pilnowałam proporcji. Zupełnie nie jest to w tym przypadku potrzebne. A odrobina karykaturalnych elementów może dodać całości charakteru i wyrafinowania. 😉

Śmiało bawcie się. Najlepiej z dziećmi. Puśćcie wodze fantazji. Dajcie się ponieść wyobraźni. Niech nic was nie ogranicza.

Nasze dzieci były zachwycone! Tym samym udało mi się zatrzeć ślady po łóżku – domku, którego nie było.
Spróbujcie, to świetna wspólna zabawa. Rozwija kreatywność. I całkiem bez bałaganu!! Yey 🙂

Podzielcie się swoimi zdjęciami! I koniecznie oznaczcie mnie @fmpov.pl , żebym mogła pozachwycać się waszymi taśmowymi dziełami!

Cudnego dnia!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułChałka – dziecinnie prosty przepis

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here